Archive for styczeń, 1970

Największy targ Ekwadoru

czwartek, styczeń 1st, 1970

Z krótką przesiadką dotarliśmy do Saquisili, gdzie co czwartek całe miasto zamienia się w wielkie targowisko. Można tu kupić wszystko - od ubrań po zwierzątka (zarówno żywe jak i martwe). Magda zakupiła kapelusz, a poza tym wyposażyliśmy się w liczne owoce, których części nawet nazw nie znaliśmy. Po południu wyruszyliśmy autobusem piękna górską i ekscytującą […]

Pechowa Buriatia

czwartek, styczeń 1st, 1970

Nasz wybawca okazał się być panem meteorologiem, który mieszkał na zachodnim skraju wyspy. Zaczął nas holować. Z metra na metr mina zaczęła mi coraz bardziej rzednąć, gdyż uświadomiłem sobie, że będę musiał też tą drogą wracać… Nie daliśmy się namówić, aby odwiedzić rodzinkę naszego wybawcy w domu na skraju wyspy, gdyż byłaby to niechybnie ostatnia […]

Deszczowy Mediolan i słoneczna Toskania

czwartek, styczeń 1st, 1970

Gdy na niebie pojawia się słońce, nie pozostaje mi nic innego jak kolejny spacer po mieście. Muszę przyznać, że już po pierwszym dniu nie przypadło mi do gustu. Centrum mody i światowej sławy projektantów po prostu nie należy do moich upodobań. Poza tym miasto jest za duże. Za tłoczne. Za głośne.

Malownicze krajobrazy Norwegii

czwartek, styczeń 1st, 1970

Zaraz po przekroczeniu granicy zauważyliśmy, jak krajobraz zaczął się zmieniać z każdym przejechanym kilometrem. Pagórki nagle stały się górami! Śniegi na szczytach dopiero zaczęły topnieć, wiec z każdego szczytu spływały strumienie wody, co potęgowało wrażenie jeszcze większej surowości krajobrazu, który nas powitał.

W Chorwacji spędziłam najlepsze wakacje w życiu

czwartek, styczeń 1st, 1970

Chorwacja to góry, morze i cudne jeziora… Wszystko naraz - niezwykłe miejsce. Byliśmy w Parku Narodowym podziwiać Jeziora Plitwickie (a jest ich aż 16) i piękne wodospady (o długości 8 metrów) niesamowite widoki i przeżycia. Chodziliśmy po górach, podziwialiśmy zachody słońca nad morzem, kąpaliśmy się w cieplutkim basenie…

Wyspy Liparyjskie

czwartek, styczeń 1st, 1970

Wyspy Liparyjskie to 7 wysp wulkanicznych. Największa z nich to Lipari. Po przybyciu do portu udajemy się na wycieczkę objazdową po całej wyspie - duża nie jest, więc zajmuje to ok 1,5 godziny. Pierwszy przystanek to miejsce nazywane Quattroocchie - czyli dwie pary oczu.

W Afryce udało nam się zatrzymać czas

czwartek, styczeń 1st, 1970

Przez rok żyliśmy w totalnie innej rzeczywistości… Bez stawianych wymagań, zależności służbowych, uczestnictwa w biegu, żeby zdążyć na czas. Czas znacznie zwolnił, a czasami nawet stawał w miejscu. Szczególnie w Afryce, kiedy czekaliśmy na transport albo kiedy gdzieś jechaliśmy…

W drodze na Babią Górę

czwartek, styczeń 1st, 1970

Większość napotkanych przeze mnie ludzi wydaje się być zdumiona faktem, że ktoś może podróżować solo. Prawdopodobnie przeraża ich sama myśl bycia samemu. Zbyt często kojarzą to z byciem samotnym. A to przecież dwa różne zagadnienia. Mimo iż zazwyczaj podróżuję w gronie przyjaciół, to czasem zdarza mi się włóczyć samemu. Tak jak i teraz.

Święto muzyki w Baku

czwartek, styczeń 1st, 1970

Na terenie Pałacu Shirvanshaha w Icheri Sheher w Baku obchodzono Święto Muzyki. Pierwszy raz spotkałem się z tym świętem w 1990 roku w Paryżu, gdzie na wszystkich większych placach wystawione były sceny i non stop odbywały się koncerty. W Polsce tradycja ta dotarła kilka lat później. Muzyka zgromadziła cudzoziemców i trochę miejscowych w liczbie około […]

Święto muzyki w Baku

czwartek, styczeń 1st, 1970

Na terenie Pałacu Shirvanshaha w Icheri Sheher w Baku obchodzono Święto Muzyki. Pierwszy raz spotkałem się z tym świętem w 1990 roku w Paryżu, gdzie na wszystkich większych placach wystawione były sceny i non stop odbywały się koncerty. W Polsce tradycja ta dotarła kilka lat później. Muzyka zgromadziła cudzoziemców i trochę miejscowych w liczbie około […]